Moje koty

Posted on 19-12-2017 , by: viosna , in , 0 Comments

Odkąd byłam mała w domu zawsze był jakiś kot, zatem nic dziwnego, że właśnie do tego gatunku mam szczególny sentyment. Początkowo były to typowe „dachowce”, które przygarnialiśmy od znajomych lub z osiedlowych bezdomniaków. Zawsze wiedziałam, gdzie na osiedlu są akurat kocięta i chodziłam je dokarmiać. Nawet w szkole, po lekcjach szłam zostawić jakieś przysmaki okolicznym futrzakom. Jeśli jakiś kociak wymagał pomocy, to razem z koleżankami z podstawówki szukałyśmy mu lekarza. Kiedy byłam starsza dostałam pod opiekę swojego pierwszego, własnego kota – Śnieżka, który spał w moim pokoju w łóżeczku dla lalek. Potem mieliśmy Filipa, przygarniętą Raję i Monstera, który był z nami jeszcze kiedy wyjeżdżałam do Olszytyna na studia.

Whisper

W 2009 roku postanowiłam spełnić jedno z marzeń i związać swoje życie z kotem rasowym do którego od dłuższego czasu miałam słabość – z kotem tajskim. Jeszcze w czasie studiów stało sie to m.in. moja motywacją do nauki, a było możliwe dzięki skrupulatnie odkładanemu stypendium za wyniki w nauce. Tak właśnie, po kolejnej zdanej sesji egzaminacyjne, w moim życiu pojawiła się kotka tajskia. Whisper, moja pierwsza, najwierniejsza mądra dziewczyna. Mamy ze sobą szczególną więź i czasem wręcz rozumiemy się bez słów. W 2010 roku zapadła decyzja o założeniu hodowli i rozpoczęło się hobby związane z kotami tajskimi.

Whisper

Dziabąg

Dziabąg

Po ukończeniu studiów na stałe przeniosłam się do Bydgoszczy. Moja rodzina powiększyła się wówczas o Dziabączka, którego uratowałam na Ukrainie i nie umiałam tam zostawić. Ktoś przyniósł go z wysypiska śmieci i kociak był w tak złym stanie, że sądziliśmy, iż nie przeżyje. Na szczęście dał radę, a w trakcie leczenia bardzo się z nim zżyłam. Mimo tylko jednego oka chłopak świetnie się odnalazł w naszej rodzinie.

Elmirka

W tym samym czasie urodziła się Elmirka – kotka tajska, która na prośbę mojego męża, pozostała u nas. Obserwując moją relację z Whisper, również zapragnął mieć „swojego” kota i tak się stało. Elma jest jedną z najspokojniejszych i najgrzeczniejszych kotek jakie znam. Odnosi również niemałe sukcesy na wystawach i jesteśmy z niej bardzo dumni, gdy zdobywa kolejne tytuły.

Elmirka

Helenka

Helenka

W 2014 roku postanowiliśmy, że córka Elmy – Helenka również będzie mieszkała z nami. Hela czasem jest dziewczyną pracującą i towarzyszy mi w lecznicy. Nieraz sama wchodzi w domu do transportera, gdy wychodzę do pracy, by dać mi do zrozumienia, że mam ją ze sobą zabrać. W gabinecie, ze swojego miejsca na szafie lub drukarce nadzoruje wizyty. Doskonale wie, kiedy kończymy dyżur i o określonej porze idzie do pomieszczenia socjalnego, gdzie stoi jej transporter.

Cody

W 2016 roku przywieźliśmy z Czech Cody’ego, który jest naszym pierwszym kocurem hodowlanym. Chłopak uwielbia się przytulać i nieraz sam z siebie wskakuje na ręce, by go miziać. Kiedy prowadziłam zajęcia w szkole zdarzało się, że zabierałam go ze sobą. Bardzo mu się podobały lekcje, a szczególnie zabawy z uczniami, czy pogoń za wskaźnikiem na slajdach.

Cody

Motywacja do pracy

W tej chwili w naszej rodzinie jest 5 kotów. Dzięki nim i prowadzeniu hodowli zdobywam nowe doświadczenia i mam możliwość obserwacji typowych i nietypowych sytuacji, czy zachowań tego gatunku. Takie hobby jest też motywacją do doskonalenia swoich umiejętności m.in. z zakresu rozrodu, neonatologii, profilaktyki chorób i behawiorystyki. Przez 7 lat hodowli odebrałam tylko u siebie ponad 15 porodów i wychowałam 60 kociąt. Kontakt z innymi hodowcami, sędziami na wystawach i miłośnikami kotów jest dodatkowym bodźcem by poszerzać wiedzę na temat tego gatunku.

Więcej o naszych kotach, ich charakterach i upodobaniach można znaleźć na stronie hodowli pod adresem viosna.pl

© Copyright lek. wet. inż. zoot. Karolina Kijek

Kontakt
Studia i wykształcenie
share: